jesień, czyli czytamy książki pod kocem

Jesień w moich oczach.

Jesień. Nasza stara szkoło z cegły, hulający wiatr i zajęcia chóru w sali z komputerami. Przygotowywaliśmy wtedy „wieczorek” na 11 listopada. Śpiewaliśmy „deszcz, jesienny deszcz. Smutne pieśni gra…” Och jakie to było smutne i jakie piękne. Obok za wielkimi drewnianymi drzwiami z potężną metalową klamką była kiedyś nasza klasa a potem biblioteka. A wszystkie książki, które się w niej znajdowały miały pożółkłe strony i pachniały jak stary kredens. Jesień jest jak stara książka w której skruszał klej i strony powoli wypadają. Pogięta, poszarzała, swojska…

Nie lubiłam jesieni bo przeraża mnie ten smutek. Boję się, że może tak już zostać a ja kocham ciepło, kolor i światło. Mimo całego swojego piękna zawsze wypierałam jesień aż do momentu narodzin moich dzieci. Październik – ten miesiąc dla mnie nie istniał! A teraz jest to ten wspaniały i wyczekiwany! Teraz potrafię osłodzić sobie jesienne smutki słodkim ciastem z cynamonem i dobrą książką. Cieszę się atmosferą kupowania prezentów. A gdy jesienny deszcz bije w okna przytulam moje mięciutkie dzieciaczki i wspólnie czytamy książki.

Książka na jesień dla maluszków.

„Misiowa piosenka” (autor: Benjamin Chaud, wyd.: Dwie Siostry) Zaczyna się słowami: „Zbliża się zima, dni stają się coraz chłodniejsze…” To dokładnie tak jak u nas. Za oknem szaro i chłodno. A pod kocykiem w objęciach mamusi tak ciepło. Tatusiowi Misiowi też jest miło tulić swojego synka. Lecz nagle odczuwa dziwny chłód w miejscu gdzie powinien przytulać Małego Misia. Ojej! Mały miś gdzieś zniknął! Tata wyrusza na poszukiwanie swojego synka. Raz po raz dostrzega jego uszko, łapkę lub kuperek gdzieś między zaroślami… A my razem z tatą misiem ruszamy w ten szalony pościg poprzez bogato ilustrowane strony książki.

„Misiowa piosenka” To sympatyczna jesienna historyjka i świetna zabawa na spostrzegawczość. Szczegółowe ilustracje sprawiają, że gdy kończy się tekst sami możemy dopowiadać dalsza historię. A dzieje się tu wiele zabawnych sytuacji! Z lasu przejdziemy aż do miasta. Z ulicy wejdziemy do teatru a tam dopiero się będzie działo, bo Tata Miś zaśpiewa na scenie! Ale publika wcale nie klaskała. Czyżby byli ignorantami? Nieee, Oni po prostu uciekli w popłochu! A Tata Miś tak się starał. Najważniejsze jednak, że odnalazł swojego synka i teraz wspólnie mogli kontynuować zimowy sen… Na dachu Teatru, wśród uli pełnych bzyczących pszczół.

Ta książka jest dedykowana dzieciom od 3 do 6 lat. Choć myślę, że starszakom też się spodoba i sami mogą ją czytać 🙂

Link do księgarni internetowej – „Misiowa piosenka”

Książka na jesień dla starszaków.

„Wędrowne ptaki” (autor: Michael Roher, wyd: Pruszyński i S-ka) To piękna książka, ale trzeba zaznaczyć, że jest to książka dla dzieci, która bardziej podoba się dorosłym. Dlaczego? Jest to książka światopoglądowa, która mówi nam w prost o szacunku do odmienności i o potrzebie pomagania sobie nawzajem. Niby nie ma tu nic niezwykłego, ale cała ta historia jest magiczna – jak życie.

Pewnego dnia w mieście zjawiają się „wędrowne ptaki”. Łukasz obserwował ten podniebny spektakl z drzewa. Był pierwszym, który je przywitał. A było to wiosną. Patki bawiły się i ćwierkały w mieście przez całe lato, jednak kiedy się ochłodziło przyszedł czas na odejście. Mała przyjaciółka Łukasza chciała jednak zostać i spróbować innego, statecznego życia. Ale gdzie zostać? Jak znaleźć dom? Czy znajdzie się ktoś, kto podzieli się swoim gniazdem i chlebem?

Tyle ważnych pytań w jednej książce. Dodatkowo klimatyczne ilustracje w jesiennej kolorystyce sprawiają, że ta historia budzi prawdziwe emocje i marzenia. Mimo niewielkiej ilości tekstu, jest to opowieść zdecydowanie dla starszych dzieci (od 6 do 9 lat).

Link do księgarni internetowej „Wędrowne ptaki”

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

jesień

Please follow and like us:

17 thoughts on “jesień, czyli czytamy książki pod kocem”

  1. O jesień zawsze kojarzy mi się z kocykiem, herbatką i dobrą książką 🙂 Choć teraz to w większości książki dla dzieci:) Mam nadzieję, że za kilka lat z synem razem będziemy siedzieć pod kocem i on będzie czytał swoją, a ja swoją książkę. Misiowa piosenka mnie zainteresowała, muszę poszukać w księgarni.

  2. Lubię ksiażki od Dwóch Sióstr – są wyjątkowe, mądre i pięknie ilustrowane…
    Obie propozycje bardzo ciekawe – skorzystam z rekomendacji. I sama recenzja piękna, taka jesienna, refleksyjna, spokojna, ale też ciepła i przytulna, jak miejsce, które tworzysz. Miło tu, bedę zaglądać.
    Pozdrawiam.

    1. „Misiowa Piosenka” na pewno się jej spodoba. Moja Karola też ma 3 lata i to książka w sam raz. Dużo obrazków i znośna ilość tekstu dla aktywnego dziecka 🙂

  3. Bardzo ciekawe propozycje, szczególnie druga książka przypadła mi do gustu 🙂 Bardzo lubię te jesienne wieczory kiedy mogę sobie pozwolić na: siedzenie pod kocykiem z polaru, popijanie herbatki i czytanie książek 🙂

  4. Zawsze mam bardzo ambitne plany czytelnicze na jesień i co roku jesień okazuje się tak pracowitym okresem, że nie mam czasu na nic 😉 także te książki i kocyk… muszą poczekać do lata 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *